• Czy jesteśmy skazani na żylaki?

    Czy jesteśmy skazani na żylaki?

    • Dodano: 16 LUT 17

    Na żylaki kończyn dolnych – w różnej ich formie choruje blisko 70 proc. kobiet i 50 proc. mężczyzn, a częstotliwość występowania choroby wzrasta wraz z wiekiem. Taka skala zjawiska pokazuje, że jest to duży problem społeczny.

    Żylaki towarzyszą człowiekowi od zawsze, a dowodów ich istnienia dostarcza nam już starożytność. Jedne z pierwszych udokumentowanych informacji na temat żylaków i sposobów ich leczenia pochodzą z 1550 r. p. n. e. z tzw. Papirusów Ebersa. O terapii kompresją i okładach z ziół moczonych w occie pisał także Hipokrates na przełomie IV i III w. p. n. e., a w starożytnych Atenach, w świątyni boga Asklepiosa składano w darze wota uzdrowionych części ciała, skąd pochodzi m. in. płaskorzeźba dziękczynna z przedstawieniem Amynosa z nogą wyleczoną z żylaków. Realistyczny akcent choroby żylakowej odnajdziemy również w Krakowie – na pochodzącej z ołtarza Wita Stwosza (1477-89) figurze mężczyzny.

    Winne nie tylko geny  

    Zdaniem większości specjalistów, główną przyczyną powstawania żylaków są genetycznie uwarunkowane nieprawidłowości ścian żył oraz zastawek. Zmiany te powodują wsteczny przepływ zwany refluksem, co prowadzi do stałego przeciążenia, nadmiernego poszerzenia żył i powstawania żylaków. Dziedziczność problemu dla jednych będzie więc dobrą wiadomością, dla innych z kolei złą szczególnie, gdy w rodzinie żylaki  występują u obojga rodziców, co zwiększa ryzyko ich pojawienia się u dzieci nawet o 80-90 proc. Pozostałe czynniki, takie jak płeć, wiek, charakter wykonywanej pracy, otyłość czy styl życia, przyspieszają rozwój choroby lecz nie stanowią jej bezpośredniej przyczyny. Gdyby tak było, żylaki mieliby wszyscy.

    Patomechanizm choroby wiąże się jednak nie tylko z genami. „W następstwie ewolucji, zbyt szybko przyjęta przez człowieka (homo erectus) 1,5 mln lat temu pionowa postawa spowodowała zaburzenie przepływu krwi w układzie żylnym kończyn dolnych, utrudniając jej powrót i stwarzając stałe warunki do nadciśnienia żylnego oraz powstawania żylaków” – wyjaśnia w rozmowie prof. dr hab. n. med. Marek  Maruszyński, specjalista chirurgii ogólnej, onkologicznej i naczyniowej, współpracujący m. in. z Centrum Kompresjoterapii Thuasne. Zdaniem eksperta, każda terapia w związku z tym będzie w pewnym sensie leczeniem objawowym, czyli usuwaniem następstw, a nie przyczyn. Na pytanie, czy to oznacza, że w pewnym sensie jesteśmy na żylaki skazani? – odpowiada: “Tak, ale nie jesteśmy bezbronni. Profilaktyka, odpowiedni styl życia i szybkie rozpoznanie problemu pozwala zapobiegać rozwojowi schorzenia odpowiednio wcześnie”.

    Nawrót czy naturalny postęp choroby – leczyć czy nie?

    Nawrót żylaków to zupełnie inna kwestia. Dla krytycznie podchodzących do tematu ich leczenia, fakt, że nie można tego wykluczyć, może być kolejnym argumentem do zaniechania terapii. Tymczasem, jak wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Marek Maruszyński, pojawienie się ich w innym miejscu kilka lat po leczeniu zabiegowym nie musi być skutkiem nieprawidłowo wykonanej operacji czy źle dobranej metody lecz może wiązać się z naturalnym postępem choroby. „Prawda o tym problemie leży zdecydowanie pośrodku. Zważywszy, że tzw. żylaki nawrotowe występują w 10-15 proc. przypadków, mówienie o nieskuteczności leczenia musi uwzględniać relatywność tego stwierdzenia” – mówi i dodaje: „Nikt nie ma wątpliwości, że żylaki leczyć trzeba, aby opóźnić postęp choroby i zmniejszyć ryzyko powikłań. Po latach, nasza choroba żylna może być nie jedyną, a jedną z wielu i kiedy chcąc leczyć żylaki chory przychodzi do lekarza, ten stwierdza u niego np. niewydolność serca, astmę i wiele innych przeciwwskazań do zabiegu”. Co zatem należałoby zmieniać w nastawieniu chorych? “Uświadomić timing – właściwy czas postępowania w odniesieniu do naturalnego przebiegu choroby, który jest bardzo ważny. Tym bardziej, że współczesna medycyna jest w stanie zaoferować choremu bardzo dobrze dobraną terapię w myśl podstawowego hasła: nie chory do metody, a metoda do chorego”.

     

Tagi: ,

x
Potrzebujesz więcej
informacji?
Oddzwonię do Ciebie!


* Twój numer telefonu nie będzie wykorzystany w celach marketingowych
lub przekazany dalej. Wyłącznie oddzwaniamy na podany numer telefonu.
Zostaw numer
oddzwonimy!
Rejestracja
Wyślij zapytanie
na interesujący Cię temat...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Centrum Kompresjoterapii, ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r. nr 18 02-366 Warszawa w celach marketingowych oraz dla prawidłowej realizacji usługi "umów wizytę".