• Obrzęki kończyn – nie lekceważ tego!

    Obrzęki kończyn – nie lekceważ tego!

    • Dodano: 28 LUT 17

    95% obrzęków dotyczy kończyn dolnych, a tylko 5% – kończyn górnych. W tym ostatnim przypadku, na pierwszym miejscu znajdują się obrzęki po leczeniu antynowotworowym, jako skutek usunięcia węzłów chłonnych pachowych, radio- czy chemioterapii. Obrzęki kończyn dolnych najczęściej towarzyszą niewydolności układu żylnego i limfatycznego, a także krążeniowej sercowej, mogą też być następstwem chorób nerek. O tym kiedy i jak reagować na obrzęk, jak odróżnić go od przejściowej opuchlizny i dlaczego nie warto zwlekać z leczeniem rozmawiamy z prof. dr hab. n. med. Waldemarem Olszewskim, specjalistą chirurgii ogólnej, światowym ekspertem w zakresie limfologii, twórcą Poradni Chorób Kończyn w Centrum Kompresjoterapii Thuasne.

    Panie Profesorze, czym jest obrzęk?

    prof. dr hab. n. med. Waldemar Olszewski: O obrzękach mówimy, gdy w tkankach gromadzi się zbyt dużo płynu, co zwiększa objętość kończyny w części obwodowej, w stopie, dolnej części podudzia, a niekiedy także całej nogi. W przypadkach nowotworowych zmiany te mogą dotyczyć dłoni i przedramienia lub całego ramienia. Obrzęk jest tylko objawem, nie jest chorobą per se i trzeba rozumieć, że jest rodzajem reakcji naturalnej, która prowadzi do regeneracji uszkodzonej tkanki.

    Jakie mamy rodzaje obrzęków i jak nie pomylić obrzęku ze zwykłą opuchlizną powstałą w wyniku np. długiego stania czy siedzenia?

    prof. dr hab. n. med. Waldemar Olszewski: Statystycznie, na pierwszym miejscu mamy obrzęki żylne (70%), będące skutkiem zmian zakrzepowych i pozapalnych kończyny. Na drugim – obrzęki limfatyczne (20%) i na trzecim miejscu – obrzęki pourazowe i systemowe (5%) – kardiogenne lub nefrogenne. Są również obrzęki tłuszczowe, nazwijmy to – ginekologiczne, ponieważ dotyczą wyłącznie kobiet.

    Często opuchlizna wynika z naszej fizjologii, co ma związek z grawitacją – w przypadku długiego stania czy siedzenia, wypełnienie tkanek płynem tkankowym zwiększa się aż do momentu, w którym pojawia się obrzęk. Ta fluktuacja ma miejsce cały czas, zwykle jednak nie zwracamy na to uwagi, może z wyjątkiem zjawiska tzw. “ciężkich nóg”, na jakie często narzekają kobiety. Żołnierzowi, który stoi na warcie przez 2 godziny mogą puchnąć nogi – są to tzw. obrzęki ortostatyczne. Żeby jednak odróżnić opuchliznę od obrzęku wystarczy, że się prześpimy, by stwierdzić, że zmiany minęły i wówczas nie jest to nic niepokojącego. Kiedy jednak obrzęk w okolicy stawu skokowego nie ustępuje po nocy i utrzymuje się dłużej, należy zgłosić się do lekarza ogólnego, który stwierdzi czy nie ma przyczyn natury ogólnoustrojowej i może skierować do chirurga naczyniowego na dalsze rozpoznanie.

    Czy pojawienie się obrzęków ma związek z wiekiem?

    prof. dr hab. n. med. Waldemar Olszewski: Nie, obrzęki kończyn dolnych mogą dotyczyć wszystkich i zależeć od pozycji ciała, długości utrzymywania tej pozycji jak również pewnych czynników fizjologicznych. Kiedy jednak z obrzękami w gabinecie pojawia się osoba młoda, najczęściej podejrzewamy, że są to zmiany w układzie żylnym, spowodowane utrudnieniami w odpływie krwi z kończyny i przesączaniem osocza do tkanki wskutek zastoju. Jeśli jest to osoba powyżej 45 lat, zaczynamy się zastanawiać czy nie jest to objaw niewydolności sercowej, prawokomorowej. U kobiet dodatkowo, duże znaczenie w rozpoznaniu odgrywa również cykl miesiączkowy i układ hormonalny, który reguluje cały bilans elektrolitowy w ustroju: ilość, soli, potasu itd., i związany z tym poziom wody, co może być uwarunkowane indywidualnie.

    Cechy dziedziczne?

    prof. dr hab. n. med. Waldemar Olszewski: Zostawmy genetykę. Częściej bowiem od chorób, dziedziczymy złe nawyki, które je powodują, czego sobie w większości nie uświadamiamy. Mówiąc o przyczynach, trzeba wspomnieć, że są osoby, które mają większą tzw. filtrację kapilarną, co można porównać do różnic na poziomie – jeden ma większy nos, inny mniejszy. Różnice funkcji wewnętrznych w wielu parametrach bywają spore, tak jak zewnętrznie. Stąd obrzęk, objętość wody czy też wytwarzania płynu tkankowego u jednej osoby są mniejsze, u drugiej większe, na co nie zwracamy specjalnej uwagi.

    A w jakim stopniu bakterie są odpowiedzialne za powstawanie obrzęku?

    prof. dr hab. n. med. Waldemar Olszewski: Są drobnoustroje, organizmy, być może także wirusy, tego nie wiemy dokładnie z racji braku badań, które są czynnikiem wywołującym uszkodzenia naczyń limfatycznych. 99,9% zapaleń dotyczy kończyn dolnych, a nie górnych, ponieważ są eksponowane na kontakt ze środowiskiem. Statystycznie więcej obrzęków limfatycznych pojawia się wśród populacji, które chodzą boso, niż u tych, które korzystają z obuwia. Wszystkie zmiany zapalne są wywołane przez penetrację mikroorganizmów do tkanek, które zmieniając środowisko, powodują odczyn zapalny. Jak wiemy, nie ma zapalenia bez obrzęku – to zasada absolutna. Zapalenie to obrzęk, zaczerwienienie, bolesność, nie mówiąc już o upośledzeniu czynności. U pewnego procenta ludzi proces zapalny rozwija czasami w sposób utajony, np. po niewielkim skaleczeniu, doprowadzając w przewlekłej postaci do niszczenia układu limfatycznego naczyń i węzłów chłonnych oraz zaburzeń odpływu płynu tkankowego.

    W całej masie obrzęków ważna jest odpowiednie rozpoznanie. W jaki sposób diagnozuje się obrzęk?

    prof. dr hab. n. med. Waldemar Olszewski: Bardzo ważną informacją jest czy chory ma spuchnięte obydwie kończyny, czy jedną. Jeśli obydwie, lekarz najpierw koncentruje się na przyczynie ogólnej, a nie miejscowej. W przypadku jednostronnego obrzęku, na pierwszym miejscu zwracamy uwagę na objętość kończyny, którą porównuje się z drugą, a następnie na kolor skóry. Jeśli noga jest sina, nasza uwaga skierowana jest na układ żylny, jeśli jest zaczerwieniona, wówczas podejrzewany jest stan zapalny skóry i tkanki podskórnej. Blada i ciastowata kończyna to zwykle problem żylny i zakrzepowy w dużych żyłach górnej części kończyny. Oprócz badań fizykalnych wykonuje się badania obrazowe, takie jak izotopowa limfografia, limfografia fluorescencyjna i USG kończyny. Jest jeszcze cały szereg dodatkowych badań, które służą ocenie stopnia zaawansowania zmian, elastyczności skóry, jak np. rezonans magnetyczny czy tomografia, która pokazuje czy obrzęk dotyczy zmian tkanki podskórnej, czy mięśni.

    Lęk przed obrzękiem bywa niekiedy spory, głównie dlatego, że go widać. Czym może grozić nierozpoznany lub nieleczony obrzęk?

    prof. dr hab. n. med. Waldemar Olszewski: Jeśli doszło do uszkodzenia układu limfatycznego, czyli układu odpornościowego tkanki, zmiany które następują na poziomie komórkowym powodują m. in. nadmierne rogowacenie naskórka czy włóknienie skóry tkanki podskórnej powięzi mięśniowej. W efekcie część kończyny twardnieje, zmienia swój kolor i staje się częściowo wyłączona z normalnej fizjologii. Z biegiem czasu może dojść do jej upośledzenia w zakresie ruchowym, uniemożliwiając np. jej zginanie. Jednak podstawowym powikłaniem wszystkich obrzęków limfatycznych są nawroty zapaleń bakteryjnych spowodowane brakiem transportu płynu i oczyszczania tkanek z bakterii, co staje szczególnie uciążliwe pod wpływem czynników dodatkowych, w postaci urazu czy zakażenia, jakie pojawi się np. w innym miejscu.

    Jak w takim razie postępować z obrzękiem jeśli go podejrzewam u siebie, gdzie powinnam się udać, aby go zdiagnozować i leczyć?

    prof. dr hab. n. med. Waldemar Olszewski: Przede wszystkim zgłosić się na wizytę do lekarza ogólnego, który ustali ścieżkę postępowania zależnie od przyczyny obrzęku i da skierowanie do chirurga naczyniowego. Ten zadecyduje o metodzie leczenia, przy czym terapie są skojarzone – leczenie antybakteryjne (podanie długo działającej penicyliny) łączy się z kompresją tkanki, a w przypadkach zaawansowanych podejmowane są zabiegi chirurgiczne związane z wytworzeniem nowych dróg odpływu płynu obrzękowego. Jeśli chodzi o metody kompresyjne, wymagają one dyscypliny i zastosowania się do zaleceń związanych z noszeniem “odzieży” o stałej kompresji. Terapia rozpoczyna się od bandażowania, a etap ten można połączyć np. z drenażem limfatycznym, masażem pneumatycznym, ewentualnie z leczeniem mikrochirurgicznym. W zaawansowanych przypadkach stosuje się implant silikonowy naczyń limfatycznych. Materiały uciskowe o różnym stopniu elastyczności dobiera się w zależności od stopnia objętości obrzęku, z czym wiąże się również sposób bandażowania, których jest kilka.

    Mając dostęp do tak kompleksowej terapii, jakie są szanse na trwałe pozbycie się obrzęku?

    prof. dr hab. n. med. Waldemar Olszewski: Chory musi wiedzieć, że leczenie obrzęków limfatycznych to zmiana stylu życia. To umiejętność dostosowania się do nowej sytuacji, podobnie jak w przypadku cukrzycy. Trzeba przede wszystkim zaakceptować to, że mamy obrzęk, pogodzić się z tym. Naszą rolą jest uświadomić pacjentom, że pomimo naszych chęci i pomocy oraz zaangażowania, jakie chory wkłada w powrót do zdrowia, praktycznie nie ma możliwości odzyskania pierwotnej wielkości kończyny. To oczywiście zależy od stopnia zaawansowania i momentu, w którym pacjent pojawia się u lekarza. Mamy tu bowiem do czynienia z kilkoma procesami – oprócz tego, że dochodzi do nagromadzenia płynu, pojawia się również rozrost tkanek, nie wspominając o ich zakażeniu, co wymaga profilaktyki antybakteryjnej. Dlatego im szybsza diagnoza i podjęcie leczenia, tym mamy większe szanse na to, aby nie postępowały zmiany związane z każdym etapem schorzenia.

    Prof. dr hab. med. Waldemar Lech Olszewski, specjalista II stopnia chirurgii ogólnej, od 1970 r. jest profesorem nadzwyczajnym w Klinice Chirurgii Akademii Medycznej oraz w Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Od 1985 r. profesor zwyczajny warszawskiej Kliniki Chirurgii Szpitala MSW. Odbywał podyplomowe szkolenia i prowadził badania naukowe w Hammersmith Hospital w Londynie w latach 1962-1963, a następnie w Harvard Medical School w Bostonie (USA). W latach 1968-1970 pracował w Szpitalu Miejskim nr 4 w Warszawie, a następnie w Katedrze Chirurgii Akademii Medycznej oraz w Instytucie Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN w Warszawie jako kierownik Zakładu Chirurgii Transplantacyjnej. Od 1997 r. pracuje m.in. w Klinice Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej Szpitala MSWiA oraz w PAN w Warszawie.

Tagi: ,

x
Potrzebujesz więcej
informacji?
Oddzwonię do Ciebie!


* Twój numer telefonu nie będzie wykorzystany w celach marketingowych
lub przekazany dalej. Wyłącznie oddzwaniamy na podany numer telefonu.
Zostaw numer
oddzwonimy!
Rejestracja
Wyślij zapytanie
na interesujący Cię temat...

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Centrum Kompresjoterapii, ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r. nr 18 02-366 Warszawa w celach marketingowych oraz dla prawidłowej realizacji usługi "umów wizytę".